Mój mąż od zawsze stara się być dobrym zięciem dla mojej mamy. W ich relacji jest coś takiego uroczego, co zawsze mi niesamowicie imponuje. Stereotyp złej teściowej jest według mnie jest bardzo krzywdzący. Wystarczy pobyć chwilę w towarzystwie mojego męża i mojej mamy, aby zmienić o tym zdanie. Jakiś czas temu zdarzyła się nam pewna zabawna sytuacja z ich udziałem bardzo lubię ją przytaczać jako taki przykład, że u nas w domu wizyty mamy to fajne i radosne spotkania.

Stolik, którym zaimponujesz teściowej

stolik z podnoszonym blatemMoja mam jest już wiekowa kobietą. Wciąż bardzo energiczną, jednak bóle kręgosłupa dają jej o sobie znać przy codziennych czynnościach. Pewnego razu na wizycie u nas w domu schylała się do stolika po swoja herbatę. Był to ten nie miły moment kiedy na jej twarzy pojawił się grymas bólu. Obok nas nasz czteroletni synek bawił się swoim nowo nabytym dźwigiem zabawkowym. Moja mam to kobieta o dużym poczuciu humoru więc z uśmiechem na ustach stwierdziła, że następnym razem zięć powinien jej taka herbatkę dźwigiem podawać, żeby nie musiała się schylać. Mój mąż to spostrzegawcza bestia i szybciutko sobie te anegdotkę mamusi zapamiętał i wziął do serca. Podawanie herbatki dźwigiem to raczej marny pomysł, ale co gdyby można było jakoś podnieść blat. Pomyślałam wtedy, ze zwariował, bo co to znów za pomysł, żeby jakieś mechaniczne stoliki wynajdywać. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że taki mebel istnieje i bez problemu można go kupić. Stolik z podnoszonym blatem zagościł w naszym salonie. Dla mnie to był niezły szok, ale mój mąż już nie mógł się doczekać kolejnej wizyty mamusi. Kiedy w końcu do niej doszło widziałam jak tylko czeka na moment, aż jego teściowa będzie chciała sięgnąć po naszykowana wcześniej herbatę. Kiedy to nastąpiło powstrzymał ja od schylania się i w elegancki sposób przy pomocy podnośnika przysunął jej zawartość stołu pod sam prawie czubek nosa. Takiego wybuchu radości nie sposób opisać. Mamusia była zachwycona, a zięć zasłużył sobie na ogromnego plusa. Stolik sam w sobie podbił serca całej rodziny. Nie przypuszczałam, że dodatkowa powierzchnia jaką w sobie kryje może być taka przydatna. No i oczywiście cały ten mechanizm podnoszenia robi niesamowite wrażenie.

Relacja zięć z teściową w naszym domu jest przykładem, że nie zawsze wygląda to tak źle jak w stereotypie. Bardzo mnie to cieszy, bo oboje są dla mnie szalenie ważni i nie zniosłabym widoku jak kłócą ze sobą. To utwierdza mnie w przekonaniu, że w życiu dokonałam samych dobrych decyzji i otaczają mnie wyjątkowi ludzie. Taką szczęśliwa rodzinkę zawsze chciałam mieć i to marzenie się spełniło. Anegdotka o stoliku z podnoszonym blatem wywołuje zawsze uśmiech na mojej twarzy. Chciałabym, żeby nasze życie zawsze to wyglądało jak w tamtym momencie.