Mieszkamy w bloku na nowym osiedlu. Mamy z mężem dwójkę dzieci i nasze osiedle zamieszkuje dużo podobnych do nas rodzin. W samej naszej klatce jest pięć par, które mają dzieciaki w podobnym wieku do naszych. Z niektórymi z tych rodziców jesteśmy na stopie koleżeńskiej z innymi wymieniamy tylko grzecznościowe ukłony, jednak nasze dzieci założyły wspólną paczkę i razem się bawią. Kiedy jest ładna pogoda to nie ma problemu z zajęciami dla wszystkich, ponieważ standardowo przebywają na dworze. Problem się pojawia jak jest brzydka pogoda. 

Zajęcie dla dzieciaków na korytarzu

gry korytarzoweProblem jest dlatego, że ciężko całą grupę dzieciaków zebrać w jednym mieszkaniu. Niestety nie mamy takich wielkich pokoi, które by ich pomieściły. Od czasu do czasu umawiamy się na jakieś seanse filmowe, że dzieciaki siedzą w jednym z mieszkań, natomiast nawet wtedy ciężko utrzymać ciszę i spokój. Postanowiliśmy, więc z rodzicami, że zainwestujemy w gry korytarzowe. Oczywiście najpierw przeprowadziliśmy ankietę wśród sąsiadów, czy wyrażają na to zgodę. Wiadomo, że ciężko utrzymać dzieciaki w ciszy. Obiecaliśmy, że będziemy pilnować młodzież podczas ich zabaw, żeby nie robiły zbyt dużego hałasu. Na miejsce zabaw wybraliśmy ostatnie piętro, gdzie w sumie wszyscy z nas są rodzicami i ich dzieciaki należą do grupy. Zamówiliśmy różne gry, które umieszcza się na podłodze korytarza. Dzięki temu dzieciaki mają sporo miejsca. Na szczęście nasze korytarze są dość duże, więc nie ma problemu, żeby pomieścić dzieciaki. Zanim załatwiliśmy gry korytarzowe przedstawiliśmy dzieciom regulamin zachowywania się na korytarzu. Po pierwsze mają nie biegać i nie szaleć tylko grać. Na korytarzu mają przebywać pod opieką dorosłego, który będzie nadzorował ich zachowanie i ewentualnie ich uciszał. Dzieciaki się zgodziły z wytycznymi, więc obecnie mają zamówione trzy rodzaje gier, w które mogą grać i rywalizować na korytarzu. Dzięki temu moga się bawić ze sobą nawet jak na dworze jest brzydko, a poza tym mają trochę ruchu, a nie siedzą tylko w domu patrząc w telewizor czy też tablet. 

Pomysł fajnie się przyjął. Dzieciaki przez większość czasu są grzeczne. Wiadomo, że czasem zdarzają się sytuację podczas których wynika kłótnia. W końcu to tylko dzieci, a wiadomo, że rywalizacja jest dość zacięta. Zresztą to samo się dzieje jak w różne gry grają dorośli. Emocje wtedy sięgają zenitu, więc nie ma co się dziwić tym małym dzieciaczkom. Sąsiedzi jak na razie nie składają żadnych skarg, więc chyba odpowiednio przeprowadzamy gry na korytarzu.