Zawsze marzyłam o tym by moja praca łączyła zarówno moją pasję, jaką jest renowacja mebli i tworzenie własnych rzeczy (popularne teraz DIY), jak i zarabianie dobrych pieniędzy – niezbędnych przecież nam wszystkim do godnego życia na nieco wyższym poziomie niż średni. Zawsze raczej musiałam liczyć wydawane pieniądze, ale gdy uzyskałam wykształcenie i doświadczenie postanowiłam z tym skończyć. Udało się. Mianowicie zajęłam się renowacją mebli tapicerowanych, jak i drewnianych dla klientów indywidualnych, jak i na przykład właścicieli hoteli.

Renowacja mebli przy pomocy artykułów tapicerskich

artykuły tapicerskieNa początku wykonywałam małe projekty dla rodziny czy znajomych, ale tak z każdym odnowionym meblem zgłaszał się do mnie ktoś nowy, kto zobaczył lub słyszał, czym i z jakim efektem się  zajmuję. Tak tylko za pomocą swojej pasji i poczty pantoflowej rozkręciłam swój biznes na większą skalę. Dochodząc do momentu, iż podpisałam umowy z kilkoma hotelami i jednym salonem odnowy biologicznej. Wynajęłam pomieszczenie i podpisałam również kolejną umowę, tym razem z hurtownią, która zaopatruje mnie między innymi w artykuły tapicerskie. Czym one są? Niezbędnymi elementami do przeprowadzenia renowacji. Artykuły tapicerskie to między innymi wszelkie materiały, tkaniny, tapicerki skórzane czy też okucia oraz guziki i pinezki tapicerskie. Niekiedy zaopatruje się też w nogi i stopki meblowe czy też kółka do krzeseł obrotowych. Zajmuję się renowacją przede wszystkim starych mebli skórzanych czy tapicerowanych, w które trzeba tchnąć drugie życie, aby mogły przez kolejne dekady cieszyć oko pierwotnych lub nowych właścicieli. Ostatnio miałam okazję odnawiać starą, piękną sofę niczym z amerykańskich filmów z lat siedemdziesiątych. Pisząc to mam na myśli skórzaną sofę ze złotymi okuciami i guzikami oraz pinezkami na podłokietnikach. Była ona na solidnych, rzeźbionych nogach będącym odwzorowaniem lwich łap. Dodawały jej one niezwykłej klasy. Na co dzień stała w lobby hotelowym, co sprawia, że jej eksploatacja jest dość duża. Musiałam podwójnie się postarać, aby moja renowacja odpowiadała standardem klasie tego ponadczasowego, salonowego mebla, jak i randze hotelu, w którym stała i oczywiście klientów, którzy wydawali niemałe pieniądze za noc spędzoną w którymś z hotelowych pokoi.

Wymieniłam zniszczone elementy tapicerki, wymieniłam zaśniedziałe guziki na nowe błyszczące, ale nietandetne guziki i wyszlifowałam oraz olejowałam nogi. Tapicerowanie to dość ciężka praca, jak dla kobiety, ale zadowolenie własne, a przede wszystkim klientów tuż po ukończonej pracy i oddawaniu mebla wszystko wynagradza z nawiązką. Szczególnie, jak później mogę podziwiać swoje dzieła w ich „naturalnym środowisku”.