PoPolsku
Science Park Eindhoven 5644
5692 EN Son en Breugel
Netherlands
tel. 040/267 68 16
+31 615 668 202
gg: 13567327
(pn-pt w godz. 9-17)

www.popolsku.nl


Home in Holland - chcesz kupić dom lub mieszkania

REKLAMA

REKLAMA

www.tax.nl - odzyskaj swój podatek

REKLAMA

Callfree.be

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

Żądamy szacunku!

BEZ GRANIC > Polacy i Holendrzy odnajdują wspólny język w walce o prawa pracownicze.

W poniedziałek 25 stycznia przed budynkiem centrum dystrybucyjnego sieci supermarketów Albert Heijn w Tilburgu odbyła się pikieta zorganizowana przez holenderski związek zawodowy FNV Bondgenoten. Związkowcy (wśród nich również Polacy) walczą o poprawę warunków pracy naszych rodaków zatrudnionych przez jedną z agencji pośrednictwa pracy. Ubrani w pomarańczowe kamizelki z logo swojej organizacji członkowie FNV przynieśli ze sobą transparenty z napisami: „Wij eisen respect” (Żądamy szacunku) i „Wij eisen gelijk werk, gelijk loon” (Żądamy równej pracy, równej płacy).

Nie wszyscy Polacy są chętni do rozmowy. Być może styczniowa aura nie sprzyja dyskusjom na świeżym powietrzu lub też – co wydaje się bardziej prawdopodobne – pracujący dla sieci supermarketów Albert Heijn Polacy obawiają się, że jeśli będą zbyt gadatliwi, mogą stracić pracę. Po zapewnieniu, że moi rozmówcy pozostaną anonimowi, pikietujący stopniowo nabierają odwagi, a kartki w moim notatniku zapełniają się przykładami nieuczciwych praktyk stosowanych przez agencję zatrudnienia. Lista grzechów zdaje się nie mieć końca. Oto kilka wypowiedzi, które udało mi się zanotować:

– Czasami pracujemy tylko 3 lub 4 dni w tygodniu – żali się jedna z pracownic. – W zeszłym tygodniu na przykład zarobiłam jedynie 117 euro. Po opłaceniu mieszkania i jedzenia niewiele mi zostaje.

– Zawsze musimy być pod telefonem – dodaje jej koleżanka. – Nakładają kary pieniężne za niestawienie się w pracy, nawet jeśli ktoś jest chory.

Niektóre wypowiedzi brzmią wręcz niewiarygodnie, opisywane sytuacje sięgają granicy absurdu:

– Agencja nie zezwala nam na dojeżdżanie do pracy własnym samochodem – mówi jeden z pracowników, a inni dodają:

– Kolega nie chciał przejść do nie ogrzewanej hali, bo nie był odpowiednio ubrany, więc pożegnał się z pracą.

– Za byle co można wylecieć. Jak ci się nie podoba, mówią, to wracaj do Polski.

– Zniechęcają nas do szukania pracy w innych agencjach zatrudnienia. Mówią, że przy obecnym bezrobociu i bez znajomości języka nie mamy szans.

– Przeciągają przelewanie pieniędzy na konto, tłumacząc się, że księgowy zachorował.

Chociaż zaangażowana w sprawę agencja pośrednictwa pracy temu zaprzecza, zatrudnieni Polacy nie mają pełnej swobody, aby zameldować się w biurze ewidencji mieszkańców. Z tego powodu nie mogą korzystać z przywilejów socjalnych, mimo iż są do nich uprawnieni.

Kwestia zakwaterowania także wzbudza emocje u moich rozmówców. Okazuje się, że agencja zatrudnienia zabrania pracownikom mieszkać w prywatnych kwaterach. – Mieszkamy w swego rodzaju akademiku – mówi jeden z protestujących. – Wyposażenie nie jest najlepsze. Pokoje nie są remontowane. Gdy się coś popsuje, niczego nie można się doprosić.

Bart Plaatje ze związku zawodowego FNV twierdzi, iż to skandal, by w XXI wieku w Europie pracodawca dyktował pracownikowi, gdzie ma mieszkać i w jaki sposób dojeżdżać do pracy. – To się nadaje do Rzecznika Praw Obywatelskich – komentuje jeden z polskich związkowców.

Jednym z najczęściej przytaczanych przykładów nieuczciwych praktyk stosowanych przez agencję pracy jest kwestia obowiązkowej półrocznej przerwy w zatrudnieniu. Po 26 tygodniach pracy dla sieci supermarketów Albert Heijn Polacy muszą przez pół roku podejmować pracę w innych miejscach. Wszystko po to, jak twierdzą, by uniknąć sytuacji, w której po roku pracy pracodawca byłby zmuszony zaoferować pracownikowi stały kontrakt. Zdarza się, iż wspomniana agencja pracy nie jest w stanie znaleźć zastępczej pracy dla wszystkich chętnych.

Warto przytoczyć w tym miejscu kilka najważniejszych informacji dotyczących Zbiorowego układu pracy dla pracowników tymczasowych, tzw. ABU-CAO, który przewiduje trójfazowy system zatrudnienia. Pracownik tymczasowy zaczyna zwykle w fazie A. Przechodząc do kolejnych faz, nabywa stopniowo coraz więcej praw. Faza A obejmuje pierwsze 78 tygodni przepracowanych na rzecz tej samej agencji pracy tymczasowej. W tej fazie pracuje większość pracowników tymczasowych. Faza B obejmuje maksymalnie 2 lata lub 8 umów o pracę. Po przepracowaniu dwóch lat na rzecz tej samej agencji pracownik przechodzi do kolejnej fazy. Podobne skutki ma zawarcie dziewiątej z kolei umowy o pracę. Bywa, że pracownik zaczyna pracę od razu w fazie B, dotyczy to jednak niewielu osób. W przypadku kontynuowania pracy po zakończeniu fazy B pracownik przechodzi do fazy C, w której możliwa jest tylko umowa na czas nieokreślony. Niestety, w praktyce bardzo niewielu pracowników tymczasowych dociera do fazy C.

W czasie spotkania w centrum dystrybucji Albert Heijn związkowcy z FNV poinformowali polskich kolegów o przysługujących im prawach, a także o tym, w jaki sposób organizacja ta może im pomóc w walce o poprawę ich warunków zatrudnienia. Polacy zostali zapewnieni, iż obecna sytuacja kłóci się z holenderskim poczuciem praworządności. Związkowcy podkreślili, że im więcej Polacy będą wiedzieć na temat swoich praw, tym trudniej będzie pracodawcy naruszać obowiązujące przepisy.

Sieć supermarketów Albert Heijn współpracuje z FNV w celu polepszenia sytuacji polskich pracowników. Holenderscy działacze przyznali, iż na początku obawiali się nieuczciwej konkurencji ze strony Polaków, którzy mieli podejmować się każdej pracy za niskie stawki. – Teraz jednak jest inaczej – zapewniają Holendrzy. Coraz częściej współpracują z polskimi kolegami i sprzeciwiają się różnicom w traktowaniu pracowników ze względu na kraj pochodzenia. Działacze obiecali Polakom indywidualne konsultacje, podczas których z pomocą tłumacza zostaną wyjaśnione wszelkie niejasności dotyczące umów o pracę oraz zarobków.

W czasie spotkania w zakładowej kantynie związkowcy zachęcali Polaków do wstąpienia w szeregi ich organizacji, zrzeszającej już ponad 465 000 pracowników z sektorów takich jak: handel detaliczny, branża usługowa, przemysł i transport. FNV Bongenoten jest jednym z największych związków zawodowych w Holandii. Organizacja ta współuczestniczy między innymi w negocjowaniu zbiorowych układów pracy (CAO).

W ulotce rozdawanej przez związkowców postulaty protestujących zostały ujęte w czterech punktach. Zrzeszeni w FNV domagają się, by:

1. Zaprzestać nakładania niepotrzebnych mandatów i wprowadzania nieracjonalnych reguł.
2. Umożliwić pracownikom wybór w zakresie zakwaterowania i przejazdu do pracy.
3. Zorganizować lekcje języka niderlandzkiego, aby w ten sposób zapobiec niebezpiecznym sytuacjom w pracy.
4. Wyznaczyć stałe godziny na rozmowy z pracownikami, tak aby mieli oni możność sygnalizować ewentualne nieprawidłowości.

Na zakończenie związkowcy odczytali list przesłany przez agencję pośrednictwa pracy, w którym zgodzono się na wszystkie żądania przedstawione przez FNV (patrz – ramka). Wiadomość tę przyjęto nieśmiałymi brawami, jak gdyby Polacy nie do końca wierzyli w zapewnienia składane na piśmie przez agencję.

Po odczytaniu listu związkowcy udali się do kwater pracowników, którzy nie byli obecni na spotkaniu w kantynie, by poinformować ich o działaniach podjętych przez FNV w celu poprawy ich warunków pracy.

Najbliższa przyszłość pokaże, czy walka o godne traktowanie polskich pracowników zostanie zwieńczona sukcesem, czy też skończy się na pustych obietnicach składanych przez agencję zatrudnienia. Nawet jeśli związkowcy z Tilburga zdołają wywrzeć nacisk na pośrednika pracy i sytuacja Polaków zatrudnionych przez agencję wyraźnie się poprawi, to jeszcze nie koniec batalii o prawa polskich pracowników w Królestwie Niderlandów. Przykładów nieuczciwych biur pośrednictwa pracy obiecujących Polakom złote góry niestety nie brakuje. 

01.29.10 Magdalena Lewandowska

Skomentowano 1 raz - Zobacz >

Autor:

Prosimy o nieużywanie HTML ani BBcode. Komentarze wulgarne, obraźliwe lub reklamowe będą usuwane.

< Powrót

 
ING -  www.ing.nl/polski

REKLAMA

Otto -  www.ottoworkforce.eu

REKLAMA

REKLAMA

Witamy!

Witamy w serwisie PoPolsku, bezpłatnej gazety dla Was - Polaków mieszkających i pracujących w Holandii i Belgii.
Więcej >

Welkom!

Welkom bij PoPolsku,
de Poolse krant&portaal. Een uniek initiatief in de mediawereld.
Meer >

Archiwum

Zobacz wszystkie >

(c) PoPolsku 2007-2008 - Hosted by greenflash