W ostatnim czasie dużo pracowałem i miałem mało czasu dla rodziny. Otrzymałem ważne zlecenie od klienta, o którego zabiegałem od roku i było to dla mnie bardzo ważne. Wiedziałem, że jak się sprawdzę, to takie zlecenia będę otrzymywał regularnie. Ustawiłoby mnie to finansowo do końca życia. Żona to rozumiała i wspierała mnie przez cały ten czas. Byłem jej za to wdzięczny.

Dom jednorodzinny wybudowany za gotówkę 

budowa domów jednorodzinnych w LublinieOpłaciło się, ponieważ zlecenie wykonałem perfekcyjnie a klient był zadowolony. Zapłacił mi więcej, ponieważ skończyłem jeszcze przed czasem. Były to ogromne pieniądze, które w takiej ilości zarobiłem pierwszy raz w życiu. Mogłem kupić za to dom i właśnie to zamierzałem zrobić. Moja żona marzyła o jednorodzinnym domu na obrzeżach miasta a ja zamierzałem jej marzenie zrealizować. Kupno nowego domu nie wchodziło w grę, bo miałem własny projekt, który koniecznie chciałem zrealizować. Kupiłem dużą działkę budowlaną i pierwszy etap miałem już za sobą. Zdobyłem namiar na sprawdzoną firmę, której głównym celem była budowa domów jednorodzinnych w Lublinie i pracownicy tej firmy znali się na tym doskonale. Budowali tylko takie domy, więc robili to profesjonalnie, szybko i dość tanio. Właścicielowi tej firmy przedstawiłem swój projekt. Nie miał żadnych zastrzeżeń i od razy był w stanie podać mi wstępną wycenę. Do budowy domu miały być użyte najlepsze materiały, bo na tym nie chciałem oszczędzać. Zdecydowałem się na tę współpracę. W międzyczasie dostałem kolejne zlecenie od tamtego klienta i już wiedziałem, że zarobię na pełne wyposażenie domu jednorodzinnego. Żona nadal o niczym nie wiedziała. Znała tylko projekt domu, ponieważ wykonałem go już jakiś czas temu. Wiedziałem, że będzie zadowolona. Dom wybudowałem za gotówkę, bo miałem wystarczającą ilość pieniędzy. Kiedy budowa domu dobiegła końca, to zleciłem montaż ogrodzenia panelowego i zdecydowałem się na bramę wjazdową na pilota. Dopiero wtedy zawiozłem tam swoją żonę. Zasłoniłem jej chustą oczy, bo nie chciałem, żeby zorientowała się gdzie ją zabieram. Nie mogłem doczekać się jej reakcji a wiedziałem, że ją zaskoczę.

Moja żona zdjęła chustę jak już wjechałem na teren posesji. Nie miała pojęcia co się dzieje i pytała dlaczego zawiozłem ją do obcych ludzi. Wtedy ja wyjąłem z kieszeni klucze od domu i powiedziałem, że ten dom jest dla niej. Nie wierzyła mi, dopóki nie przekręciła klucza w drzwiach. Ze szczęścia aż się popłakała i mocno do mnie przytuliła. Właśnie takiej reakcji z jej strony się spodziewałem.