Mój mąż postanowił założyć firmę. Ja osobiście nie spodziewałam się że, jego firma tak szybko się rozwinie, jednak nic nie dziwnego, bo w końcu mój mąż zawsze miał smykałkę do interesów i doskonale znał się na swoim fachu. Zawodowo zajmuje się obrabianiem powierzchni drewnianych. Buduje między innymi tarasy, pergole i balkony. Na początku była to firma jednoosobowa, ale z uwagi na nawał zleceń, już po jakimś czasie należało zatrudnić pracowników.

Obuwie robocze należy się pracownikom

solidne obuwie roboczeZatrudnienie nowych ludzi wiązało się to z pewnego rodzaju kosztami oraz tym, że trzeba było zainwestować w tych ludzi aby mogli doskonale sprawować zadania zlecone przez mojego męża. Jako przykładna żona, pomagałam mu firmie. Mój mąż poprosił mnie, abym kupiła dla jego pracowników solidne obuwie robocze. Zastanawiałam się wówczas, po co im obuwie robocze, skoro nie chodzą na boso? Okazało się, że prawo pracy jest takie, iż pracodawca musi zapewnić pracownikowi odzież ochronną. Nie miałam więc wyjścia i musiałam pomóc mojemu mężowi. Stwierdziłam, że najlepiej, najtaniej i najszybciej będzie zamówić coś z Internetu, coś co będzie pasowało do naszych pracowników, ale żeby zamówić solidne obuwie robocze, najpierw musiałam z nimi osobiście porozmawiać. Wypadało zapytać się, co tak naprawdę wykonują. Okazało się, że wykorzystują w swojej pracy elektryczne urządzenia i związku z tym zgodnie z procedurami bezpieczeństwa i higieny pracy, musiałam kupić obuwie robocze, które będzie miało gumowe podeszwy. Następnie wzięłam od nich wymiary stóp. Zapisałam sobie ich rozmiary na kartce i dzięki temu już wiedziałam, co konkretnie mam zamówić. Następnie musiałam poszukać sklepów internetowych, w których było obuwie robocze. I było tego naprawdę dużo! Do wyboru do koloru różnego rodzaju. Obuwie, które pasowałoby do charakteru pracy mojego męża pracowników wybrałam w jednym z tańszych sklepów. Tam zamówiłam dla każdego po dwie pary obuwia, a oprócz tego zainwestowałam również w rękawiczki ochronne. W końcu pracownicy powiedzieli, że nie tylko buty im się przydadzą, ale i również jakaś ochrona dłoni.

Mój mąż o tym nie pomyślał, ale pomyślałam o tym ja. Obuwie robocze przyjechało kilka dni później i nie kosztowało to tak dużo. Mimo to mąż i tak marudził że drogo, jednak powiedziałam że warto jest zainwestować w lepszy produkt aniżeli w tańszy. W końcu zależy nam, aby obuwie robocze starczyło pracownikom co najmniej na rok. Mam nadzieję, że tak będzie. Oni sami są z obuwia roboczego bardzo zadowoleni.